31 marca 2017

Black dotted shirt

Z racji, że mija już pół roku od kiedy wyjechałam szukać szczęścia w Australii, postanowiłam zacząć serię wpisów o życiu w Australii. I nie mam na myśli wpisów z poziomu turysty, bo fascynacja nowym miejscem i forografowanie każdej napotkanej papugi mam już za sobą. Po sześciu miesiącach nie czuje się już zagubioną dziewczynką w nowym miejscu i myślę, że z pełną odpowiedzialnością mogę się z Wami podzielić swoimi doświadczeniami i tym jak bardzo Australia różni się od wyobrażeń. Kiedy dodałam pierwszy post będąc w Australii prosiliście mnie o posty jak wygląda życie do góry nogami, ale tak naprawdę na początku nie miałam o tym pojęcia, więc wstrzymałam się z pisaniem głupot do momentu kiedy faktycznie mogę się o tym wypowiedzieć. 
Po długim wstępie i zarazem zapowiedzi następnych wpisów przyszedł czas na kilka słów o dzisiejzej stylizacji. Mimo, że konsekwentnie staram się przemycić do swojej garderowby odrobinę koloru, wciąż nie mogę się wyzbyć obsesji na punkcie bieli i czerni. To połączenie jest zawsze dobre. Nowością w mojej szafie i na blogu jest ta czarna koszula, która zauroczyła mnie od samego początku. Dzięki niej całośc nie jest nudna - falbana u góry, kokardki przy rękawach, cała w kropki, z golfem - dużo się dzieje. Początkowo próbowałam ją połączyć z ciemnym dołem, ale uznałam, że takie połączenie wygląda bardzo żałobnie. Białe spodnie okazały się idealne. Całość uzupełniłam prostyi dodatkami.

 koszula - SheIn
spodnie - F&F
szpilki - zara 
torebka - SheIn
okulary - reserved






13 komentarzy:

  1. Wyglądasz bosko! Mówił ci ktoś kiedyś, ze przypominasz Cameron Diaz? :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Hah, słyszałam, że jestem podobna do wielu osób, ale do Cameron Diaz jeszcze nie słyszałam ;)

      Usuń
    2. Z tym podobieństwem do Cameron coś jest na rzeczy, szczególnie na trzecim zdjęciu. Uśmiech bezcenny, poprawia humor smutasom.
      Cała stylizacja przemyślana od początku do końca, uwielbiam biel i czerń :)

      Usuń
  2. Po prostu olśniewasz;)
    pozdrawiam cieplutko :)
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. wow wyglądasz mega;) piękną masz bluzeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stylizacja super ♥
    A co do wpisów o Australii, to jeśli tylko zaczniesz je tworzyć - wiedz, że stanę się ich "subskrybentką", na pewno zapoznam się z każdym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ciesze się! Mam nadzieję, że Ci się spodobają :)

      Usuń
  5. Nawet nie wiesz, jak Ci tej Australii zazdroszczę!
    Kolczatki! Kocham kolczatki! A ich tam zapewne jest mnóstwo!
    Jak spotkasz jakąś następnym razem to proszę - zrób jej zdjęcie! Takie specjalnie dla Mar! To jedne z moich ukochanych zwierząt, chciałabym jakąś kiedyś zobaczyć na żywo ;P

    Koszula jest piękna!
    Ta falbana zdecydowanie robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc jeszcze nie spotkałam kolczatki. Jak zobaczę na pewno zrobię zdjęcie :)

      Usuń
  6. I agree you do look like Cameron Diaz.

    OdpowiedzUsuń
  7. biel i czerń, to klasyczne ponadczasowe połączenie ;)

    _______________
    PorcelainDesire ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowna bluzeczka, bardzo podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń