28 November 2013

checked

W sezonie jesienno-zimowym krata jest jednym z najmocniejszych trendów. Wciąż chodzi za mną zakup sukienki w takim wzorze, jednak zdecydowałam się jedynie na drobne akcenty. Szalik zgapiłam od Martyny. Strasznie mi się spodobał kiedy zobaczyłam go u niej po raz pierwszy i nie mogłam się powstrzymać przed zamówieniem takiego samego. Bardzo lubię takie duże, trochę przypominające koc szaliki. Ponieważ, nie czułabym się najlepiej w bluzie, która jest cała w kratę, zdecydowałam się na taką, która ma ten wzór jedynie na ramionach o z tyłu. Zwyczajna czarna bluza, a jednak numerek na plecach i krata sprawiają, że nie jest taka nudna. Całą reszta została stonowana i dość klasyczna. Na uczelni muszę się czuć swobodnie, więc takie zestawy lubię najbardziej.











płaszcz: Oasap | bluza: FrontRowShop | spodnie: stradivarius | buty: stradivarius | szalik: FrontRowShop | torba: river island


24 November 2013

Manufaktura

Przeglądając zdjęcia zauważyłam, że nie pokazałam Wam jeszcze jednych zdjęć z Łodzi. Nie wiem jak to się mogło stać, zważając, że po ich zrobieniu tak bardzo mi się podobały. Wszystko przez tą cudowną karuzele. W głębi duszy jestem małą dziewczynką, która wręcz piszczy na widok takich rzeczy ;) Niestety akurat te zdjęcia wyszły dość niewyraźnie, dlatego wybrałam tylko trzy. Będąc na Fashion Week, udałyśmy się z Martyną do Manufaktury w poszukiwaniu śniadania. Przy okazji znalazłyśmy czas na zrobienie zdjęć, i drobne zakupy. Żebyście widzieli jej pełen politowania wzrok kiedy prosiłam o zdjęcia przy karuzeli... 
Pogoda była wtedy raczej niekonkretna. Niby ciepło, ale nie do końca. Starałam się zabrać ze sobą takie rzeczy, które w każdym połączeniu będą wyglądać dobrze. Jednak w takie dni najlepiej sprawdzają się maksi. Wybrałam szarą z rozcięciami po obu stronach. Do tego luźna bluzeczka z numerkiem i ramoneska. Buty na niewielkim obcasie to dobra opcja dla tych, który lubią dodać sobie kilka centymetrów, ale sytuacja wymaga całodziennego stania na nogach (lub chodzenia w moim przypadku). Koniecznie torba, która pomieści wszystko. Całość w ciemnych odcieniach jednak nie jest przytłaczająca.











zdjęcia: Martyna

ramoneska: zara | top: romwe | spódnica: reserved | buty: stradivarius | torba: river island


19 November 2013

Royal blue shirt

Za każdym razem kiedy podejmuje się kręcenia kolejnego filmiku, dochodzę do wniosku, że nie jest to zabawa dla mnie. Moje pierwsze próby nie ujrzały światła dziennego, za to wszystkie te, które jakimś cudem pojawiły się na YouTube, były tworzone i dodawane w mękach. Co tu dużo mówić, jeśli chodzi o stronę techniczną to jestem prawdziwą blondynką. Z trudem przychodzi mi opanowanie najprostszych rzeczy. Od wczoraj męczę się z obiecanym filmikiem pokazującym jak zrobić takiego koczka jak na tych zdjęciach. Udało mi się wszystko nakręcić bez jakiś ogromnych problemów, nawet zmontować w całość. Za to zapisywanie pliku nie dość, że zajmuje strasznie dużo czasu, to zabieram się za to już któryś raz. Problemy z jakością obrazu, potem z dźwiękiem itd. Naprawdę bardzo bym chciała żeby to nie zajmowało tyle czasu...

Nawiązując do stylizacji, z przykrością stwierdzam, że ciepła jesień od nas odeszła. Nadszedł czas na wyciągnięcie z szafy wełnianego płaszcza, który bardzo często okazuje się nadal zbyt cienki. 
Jak wiecie nie jestem zwolenniczką intensywnych kolorów na jesień i zimę. Dlatego żeby zmniejszyć poziom ponuractwa ciemnej całości, wybrałam jasny szalik, bez wariacji. Uważam, że taki kolor ładnie współgra z jasną karnacją i włosami, a przy okazji nie nadaje całości ciężkości. Najmocniejszy akcent stanowi błękitna koszula. Od dawna szukałam takiej, w której będę się po prostu swobodnie czuła. Podoba mi się materiał z jakiego jest uszyta, jej kolor i to, że nie ma typowego kołnierzyka. Dzięki temu nabiera bardziej codziennego charakteru. 












płaszcz: romwe | torba: river island | koszula: Oasap | spódnica: zara | kozaki | stradivarius

13 November 2013

Biker jacket

Mając piętnastominutowe przerwy między zajęciami jest naprawdę trudno zrobić jakiś sensowne zdjęcia. Tym razem też nie było łatwo. Po pierwsze, wszędzie pełno ludzi, nie ma mowy żeby stanąć po prostu na chodniku przy uczelni. Po drugie, raczej słaba sceneria. Tym bardziej, że mój wydział jest aktualnie w remoncie. Po kolejnej zmianie miejsca stwierdziłam, że lepszego nie znajdę niż to, które widzicie.
Cały zestaw można w zasadzie nazwać zlepkiem moich ulubionych ostatnio rzeczy. Tak naprawdę wszystkie są bardzo klasyczne i uniwersalne. Ta kurtka, torba i kozaki pasują do wszystkiego i przetrwają wile sezonów. Skórzana ramoneska chodziła za mną już od dawna. Długo nie mogłam się zdecydować na zakup. Ta bardzo mi się spodobała i świetnie się w niej czuje, więc mam nadzieje, że szybko mi się nie znudzi. Torba z river island od razu wpadła mi w oko. Z tego sklepu najbardziej lubię sukienki i torby, dlatego długo nie musiałam się zastanawiać się nad zakupem. Zawsze mam przy sobie dużo rzeczy, więc potrzebuje bardzo pojemnej torby i jednocześnie poręcznej. Ta spełnia wszystkie wymagania. Proste skórzane kozaki to już zeszłoroczny łup. Mimo to, ciągle są moimi ulubieńcami i raczej nie prędko ustąpią miejsca innym butom. Ci co uważnie śledzą mojego bloga, pewnie zauważyli, że mam identyczną sukienkę jak ta, tylko w innym kolorze. Ten fason jest dla mnie idealny. Szczerze mówiąc, mogłabym mieć wszystkie sukienki podobne. W tych dwóch czuje się najlepiej.







Instagram

kurtka: zara | torba: river island | sukienka: iconic | kozaki: stradivarius

10 November 2013

Break

Jeszcze kilka miesięcy temu z czystym sumieniem mogłam o sobie powiedzieć "perfekcyjna pani domu". Na próżno było szukać u mnie kurzu i porozrzucanych rzeczy. Mam wrażenie, że gdzieś zgubiłam swój ład i porządek, ale bardzo chciałabym go odnaleźć na nowo. Od czwartku mam długi weekend, więc już kolejny dzień biegam ze szmatką i odkurzaczem. Efekty super, tylko sama się zastanawiam czy nadal sprawia mi to taką radość jak kiedyś... Chyba ostatnio nie jestem sobą. 
Co do ubrań, widzicie bardzo codzienny zestaw. Tak ubieram się kiedy mam mało czasu na przygotowania. Tutaj, szybkie zdjęcia w przerwie między zajęciami na uczelni. Mam coraz mniej czasu w dzień, więc takie szybkie wypady to teraz konieczność ;)








Instagram 


sweter: iconic | szal: cubus | torba: river island | spodnie: stradivarius | buty: stradivarius


6 November 2013

Fashion Week

Mój wyjazd na Fashion Week był bardzo spontaniczny i nie do końca przemyślany. W ogóle nie planowałam tam zawitać, tym bardziej, że sesja ciągnęła mi się w nieskończoność. Jednego dnia Martyna zapytała czy z nią pojadę, a następnego już pakowałam walizkę. W piątek rano szczęśliwie zakończyłam sesje i od razu popędziłam na dworzec. Nie bez problemów, ale w końcu dotarłam na pokazy. Przede wszystkim jestem bardzo zadowolona, że mogłam poznać Olę i Anie. Świetnie razem się bawiłyśmy! Towarzyszyli nam AniaEsteraWiola oraz Adrian
Generalnie podoba mi się idea promowania mniej znanych projektantów, jednak w moim wyobrażeniu na Fashion Week powinny być pokazy czołowych projektantów. W to, że w Polsce moda idzie w coraz lepszym kierunku, nie mam wątpliwości, jednak spodziewałam się więcej i czuje niedosyt. Być może fantazja mnie ponosi, ale chciałabym zobaczyć Fashion Week z Maciejem Zieniem, Łukaszem Jemiołem, Mariuszem Przybylskim, Gosią Baczyńską, Robertem Kupiszem, Anią Kuczyńską, duetem Paprocki & Brzozowski itd. 
Ze wszystkich pokazów, które udało mi się zobaczyć najbardziej spodobał mi się ten Natashy Pavluchenko. Kolekcja jej autorstwa nie tylko mi się podobała, oglądając pokaz stwierdziłam, że chciałabym nosić te ubrania. 
Co mnie odstraszyło? Ludzie zabierający zwierzęta na pokazy. Było mi tych stworzeń po prostu żal. Właściciele chyba nie zdają sobie sprawy z wyrządzanej krzywdy i nic sobie nie robią z tego, że to żywe stworzenia. Dodatkowo, żeby równowaga w przyrodzie była, oprócz tych bardzo miłych osób, spotkałam się z ogromnym zarozumialstwem (moim zdaniem nieuzasadnionym zapatrzeniem w siebie).
Podsumowując, cieszę się, że mimo nieplanowanego wyjazdu, pojawiłam się w Łodzi. Spędziłam bardzo miło czas w cudownym towarzystwie i będę miała kilka śmiesznych historii do wspominania ;)